Netanjahu może stracić władzę. "Obawy przed izraelskim Kapitolem"

Dodano:
Benjamin Netanjahu, premier Izraela Źródło: Wikimedia Commons
Benjamin Netanjahu znalazł się w trudnej sytuacji po wyborach parlamentarnych. Jego główny rywal, Gadi Eisenkot, uzyskał poparcie 67 deputowanych, podczas gdy obecnego premiera wskazało zaledwie 46.

W Izraelu trwają intensywne negocjacje po wyborach parlamentarnych z 27 października. Choć Likud Binjamina Netanjahu pozostaje największą partią w Knesecie, dotychczasowy premier nie dysponuje większością pozwalającą na samodzielne utworzenie rządu.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jego głównego konkurenta, byłego szefa sztabu izraelskiej armii Gadiego Eisenkota. Podczas konsultacji z prezydentem Jicchakiem Herzogiem kandydaturę Eisenkota poparli przedstawiciele ugrupowań dysponujących łącznie 67 mandatami w 120-osobowym parlamencie. Netanjahu uzyskał 46 rekomendacji.

Netanjahu traci sojuszników. Eisenkot zyskuje poparcie

Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni była decyzja ultraortodoksyjnego ugrupowania Zjednoczony Judaizm Tory, które odmówiło poparcia Netanjahu w staraniach o utworzenie kolejnego rządu. Partia przez lata należała do jego politycznych sojuszników.

Jednocześnie dwie partie reprezentujące głównie arabskich obywateli Izraela, Raam oraz Wspólna Lista, opowiedziały się za powierzeniem misji tworzenia rządu Eisenkotowi. Dysponują one łącznie 19 mandatami, które mogą przesądzić o przyszłym układzie sił.

"Nie ma scenariusza, w którym Netanjahu mógłby faktycznie utworzyć koalicję, ponieważ dysponuje co najwyżej 53 głosami na 120" – ocenia cytowana przez "The Telegraph" dr Gajil Talszir z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

"The Telegraph" zwraca uwagę na narastające napięcie wokół możliwej zmiany władzy. Według doniesień izraelskiego dziennika "Maariv" politycy opozycji obawiają się, że działacze Likudu mogą próbować zakłócić głosowanie w sprawie odwołania przewodniczącego Knesetu Amira Ohany. Rozważany ma być scenariusz, w którym setki sympatyków partii Netanjahu pojawią się przed salą obrad i będą fizycznie blokować dostęp parlamentarzystom.

Inna możliwość, której obawia się opozycja, to wywołanie zamieszania wewnątrz Knesetu, co mogłoby posłużyć za pretekst do przerwania posiedzenia. W izraelskich mediach pojawiają się porównania do wydarzeń z 6 stycznia 2021 roku, gdy zwolennicy Donalda Trumpa wtargnęli na Kapitol w Waszyngtonie.

Ohana zadeklarował, że umożliwi debatę w sprawie wyboru nowego przewodniczącego, jeśli zażąda tego większość posłów.

Eisenkot przed trudnym wyborem

Mimo przewagi w rekomendacjach Eisenkot wciąż nie ma gwarancji utworzenia stabilnej koalicji. W kampanii wyborczej zapowiadał, że nie będzie rządził z Netanjahu ani partiami arabskimi. Wykluczał również porozumienie z ugrupowaniami ultraortodoksyjnymi, jeśli miałoby oznaczać zgodę na zwolnienie młodych mężczyzn ze służby wojskowej.

Tymczasem bez przynajmniej części tych ugrupowań utworzenie rządu może okazać się niemożliwe. Raam, kierowana przez Mansura Abbasa, dopuszcza wejście do gabinetu Eisenkota. Wspólna Lista deklaruje natomiast gotowość popierania jego rządu z zewnątrz. Istotną rolę może odegrać również Awigdor Lieberman, przywódca prawicowej partii Izrael Beiteinu, która zdobyła siedem mandatów. Lieberman nie chce współpracy z partiami arabskimi, ale jednocześnie pozostaje zdecydowanym przeciwnikiem Netanjahu.

Kto zostanie premierem Izraela?

Ostateczna decyzja o powierzeniu misji tworzenia rządu należy do prezydenta Jicchaka Herzoga. Po zakończeniu konsultacji z ugrupowaniami parlamentarnymi zapowiedział on, że wskaże kandydata w niedzielę 8 listopada. Herzog zaznaczył, że sama liczba rekomendacji nie przesądza o możliwości stworzenia większości parlamentarnej.

Wyznaczony polityk otrzyma początkowo 28 dni na zbudowanie koalicji, z możliwością przedłużenia tego terminu o kolejne 14 dni.

Do czasu powołania nowego gabinetu Netanjahu pozostanie premierem kierującym rządem tymczasowym.

Źródło: "The Telegraph"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...